W drugi wtorek października 2011 r., w sali gościnnego domu o. Redemptorystów przy ul. Misjonarskiej 4 w Lublinie, odbyło się comiesięczne spotkanie lubelskich członków i sympatyków Stowarzyszenia Pedagogów NATAN. Tym razem stałe grono bywalców swą obecnością wzbogaciły wolontariuszki i kandydatki na wolontariuszki naszego Stowarzyszenia.
Wartym podkreślenia jest fakt, że było to pierwsze spotkanie w nowej formule spotkań. Owo swoiste „nowe otwarcie” pokazało swoją siłę tuż po wstępnej części prowadzonej przez Zbyszka Barcińskiego, a koncentrującej się na oczekiwanych przez uczestników tematach przewodnich kolejnych spotkań. Właśnie po tym nastąpiło „clou” spotkania, czyli… nauka wytwarzania biżuterii z koralików!
Wszyscy zostali wciągnięci w świat rękodzieła artystycznego przez Panią Violettę Dryło,
która powolutku wprowadzała nas w nieznane dotąd krajobrazy błyszczących małych kulek, subtelnie i fikuśnie nawlekanych na żyłkę, po to, by za kilka minut mogły się stać bransoletą. Zajęcia prowadzone przez Panią Violettę były preludium przed warsztatem „Biżuteria i zwierzątka z koralików”, który odbędzie się 25 października 2011 r. w ramach Pedagogicznej Akademii NATANA. Dla nas była to przede wszystkim okazja do poznania na własnych palcach nowej metody pracy z uczniami. Metody plastycznej – „koralikowej”. Pani Violetta Dryło przy okazji pokazała swe prace wykonane metodą filcowania.
Po głównej części podzieliliśmy się na dwie grupy: członkowie i sympatycy Stowarzyszenia oraz wolontariuszki. W dwóch grupach, osobno, przyszedł czas na omówienie spraw organizacyjnych.
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć ze spotkania
- Pani Violetta Dryło prezentuje swoje rekodzieło artystyczne
- Wszyscy lekko oniemieli widząc te wspaniałości
- Pani Violetta Dryło przedstawia nam swe koralikowe zwierzątka
- Żeby tak człowiek umiał coś takiego zrobić! Eh!
- Myszka i jaszczurka z koralików
- Jaszczurka w całej swej koralikowatości
- Nieco mniejsza jaszczureczka – gatunek nadrzewny
- Z pewną taką nieśmiałością zaczynamy prace nad bransoletkami
- A pani Violetta niezmordowanie tłumaczy, pokazuje, tłumaczy, pokazuje…
- … a my pochylamy się, nawlekamy, pochylamy się, nawlekamy
- Nad bransoletką pracują całe rodziny np. Natan z mamą Moniką…
- … oraz całe roczniki studentek KUL…
- Doktoranci też próbują swych sił nucąc: „Mój Pan przyjdzie z nieba! On przyjdzie z niebiańskiej krainy…”
- A tymczasem koraliki się nawlekają, żyłka się mota tak jak chcemy… lub nie
- Palce szukają małych kuleczek
- Skupienie permanentne i totalne…
- … oraz zadziwienie
- Podczas pracy można się zintegrować
- Można też pozerkać na innych…
- … i na ich rękodzieło…
- … by wreszcie z dumą zaprezentować własne dokonania!
- I bransoleta z koralików gotowa!






















